sobota, 5 czerwca 2010

Cisza spowodowana ładną pogodą

Któż by się spodziewał, że ładna pogoda spowoduje zastój na blogu. Tak się złożyło, że Roch od dwóch dni nie robi nic innego tylko jeździ na rowerze. Wczoraj nie dość, że jeździł to jeszcze grillował i siłą rzeczy nie było czasu na piątkową notkę, dziś też Roch jeździł cały dzień, bo pogoda jest super więc trzeba z niej korzystać, bo nie wiadomo kiedy znowu trafi się taka okazja.

Dzisiaj Roch wybrał się na Mikołeskę, zahaczając o Miasteczko Śląskie i "Wewnętrzną drogę PKP". Będąc u celu Roch odpoczął chwilę, pooglądał widoczki, bo pierwszy raz tam był i wrócił do domu przez Pniowiec. Kilometry wzbierają niczym fala powodziowa, ale to Rocha cieszy, bo w końcu jest pogoda i w końcu można pokręcić trochę dłużej niż godzinkę pomiędzy jednym deszczem, a drugim.

Na jutro plan jest taki, żeby dojechać na lotnisko i tam zrobić sobie piknik połączony z fotografowaniem samolotów. Pogoda ma się utrzymać więc nie powinno być problemów ze zrealizowaniem tego planu.

- Dane wypadu: BikeBrother.

Roch pozdrawia Czytelników.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza