poniedziałek, 28 czerwca 2010

Niedzielno-poniedziałkowa jazda na rowerze

O ile tytuł może trochę mylić, bo Roch wcale nie jeździł przez całą dobę, ale wczoraj nic nie pisał, a więc dziś będzie zbiorczo, za dwa dni. Jeśli o niedzielę chodzi to już tradycyjnie Roch bawił na lotnisku, ćwicząc warsztat i podziwiając to co ląduje lub startuje. Testował też nowe miejsce do obserwacji, pod bramą, na wprost pasa. Odległości pomiędzy "pręty" i płot przestaje być przeszkodą.

Autor zdjęcia: pwl. Źródło: http://lotnictwo.net.pl
 Jednym z ciekawszych, choć groźnych, wydarzeń wczorajszej wizyty na lotnisku było awaryjne lądowanie Boeinga 767-200ER kanadyjskich linii Cargojet Airways, który w Pyrzowicach jest (prawie) w każdą niedzielę. Powodem awaryjnego lądowania był wyciek oleju w jednym silniku. Więcej można przeczytać w artykule Awaryjne lądowanie w Pyrzowicach - Lotnicza Polska. Na szczęście wszystko skończyło się szczęśliwie.

Galeria na Picasie wzbogaciła się o nowe zdjęcia, które Roch popełnił podczas pobytu na EPKT, a także zdjęcia kilku kolejnych samolotów na wysokościach przelotowych, wśród których trafił się rodzynek w postaci samolotu linii Emirates z charakterystycznym czerwonym napisem na spodzie samolotu. Obok niego leciał drugi taki sam (też został złapany).

*****
Jeśli chodzi o dzisiejszy wypad to Roch podskoczył do Bytomia, bo kierunek Świerklaniec, Piekary Śląskie znudził mu się wybitnie i potrzebował on odmiany w postaci czegoś nowego, świeżego. Do Bytomia Roch dojechał "bokiem", omijając główne drogi, które w godzinie szczytu są zakorkowane.

Kierunek Bytom okazał się tym, czego Rochowi było potrzeba; zawsze to jakaś odmiana, nowe widoki i nowe dziury w jezdni, w które można śmiało wjechać. O ile jutro pogoda dopisze to Roch znowu zaatakuje kierunek Bytom.

Roch pozdrawia Czytelników.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza