poniedziałek, 26 lipca 2010

Trzecie zero

Jeszcze Excel nie ostygł po tym jak Roch dopisał do statystyk trzecie zero pod rząd. O ile z weekendu jeszcze jakoś potrafi się rozliczyć, chociażby dlatego, iż przez weekend padało, o tyle z poniedziałku już będzie problem, bo w sumie nic go nie usprawiedliwia. Nawet kubek aromatycznej kawy zbożowej, która przed Rochem właśnie stoi nie wyjaśnia lenistwa, które Rocha coraz częściej dopada.

Jutro, o ile deszcz nie będzie padał, Roch musi iść pojeździć, bo smar w łożyskach stężeje i będzie problem z obracaniem się kół, a to pociągnie ze sobą większe zmęczenie, które z kolei spowoduje u Rocha marudzenie, że mu niedobrze, a to w efekcie przyczyni się do siedzenia w domu. W ten sposób koło się zamknie i Roch będzie marudził, że nie chce mu się jeździć.

Na koniec tygodnia zapowiada się ładna pogoda, więc może Roch uskuteczni jakiś spotting na lotnisku wraz ze swoim towarzyszem, który ma do Rocha sporo cierpliwości. Lecz jak to wszystko się skończy to Roch będzie na bieżąco opisywał.

Roch pozdrawia Czytelników.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza