poniedziałek, 31 stycznia 2011

Osiem pod kreską

Do tej pory temperatura oscylowała trochę pod (lub nad) zerem i Roch mógł powoli pedałować, ale dziś słupek rtęci spadł w okolice ośmiu stopni i Roch nie planował wyjeżdżać z domu, choć odbył wycieczkę do zaprzyjaźnionego Adventure. Chciał zanabyć drogą kupna klocki do swoich wypasionych "hamulcy", ale okazało się, że dostępny jest tylko jeden komplet i to tych droższych, a Rochowi wystarczy opcja podstawowa. Mają być w tym tygodniu, a więc przy okazji zrobi się dolewkę płynu.

Poza tym zima i zima i końca białego nie widać; ciągle zapowiadają odwilż i jakoś trafić nie potrafią, ale według najtrafniejszej pogody w okolicach piątku słupek ma już wskoczyć nad zero, a w sobotę ma być już całkiem przyjemnie. O ile deszczu nie będzie to Roch wyskoczy na rower, może uda się kogoś jeszcze wyciągnąć na dwa kółka.

Roch pozdrawia Czytelników.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza