środa, 15 maja 2019

Misja zakończona sukcesem! Projekt 1x9 został dokonany

Od dawna Roch nie był tak podekscytowany. Oczywiście jeśli chodzi o rowerowe sprawy, albowiem wymyślił sobie, że coś zmieni w rowerze. Żonka co miesiąc robi przemeblowanie, więc Roch też postanowił, że zrobi przemeblowanie w rowerze. Za namową W. Roch poszedł w nowoczesność i wymyślił, że przerobi napęd na 1x9, czyli jedna zębatka z przodu i 9 z tyłu. Jednak Roch musiał być sobą i postawił W. jedno wymaganie. Zębatka ma być niebieska (turkusowa), bo ładnie będzie wyglądała i rower będzie taki spójny.

W. stanął na wysokości zadania. Znalazł jedyną zębatkę w Polsce (poważnie, nawet Velo twierdziło, że jest jedna w Gdyni) i ściągnął ją do Tarnowskich Gór. Specjalnie dla Rocha. Sporo czasu minęło, bo po dwóch tygodniach Roch mógł zawozić rower żeby sfinalizować swój pomysł. Wpierw jednak pozdejmował niepotrzebne graty. Czyli przednią przerzutkę, pancerze, linkę, manetkę. Do tego W. zdjął dwa blaty. Rower odchudzony na maksa. Przy okazji zaszła konieczność wymiany napędu, bo stary nadawał się na złom.

I tak oto Roch przerobił rower. Od dawna o czymś takim myślał i w końcu się udało. Rower wygląda zaje*ście. Z racji okropnej pogody Roch przejechał tylko kilkanaście metrów, ale i tak może powiedzieć, że opłacało się. Do tego waga. Przed modyfikacjami rower ważył 12.30 kg, a po Rochowi udało się zejść do 11 kg. Piórko, normalnie piórko. Nie pozostaje nic innego jak czekać na pogodę, bo teraz jedynie Roch może iść do garażu i podziwiać swoje dzieło, a jest co podziwiać.

O ile Roch nie ma zmysłu estetycznego (spodnie, koszulka i buty zawsze do siebie nie pasują) to rower jakoś tak instynktownie Roch wyczuł. Choć Żonka musiała go hamować bo chciał założyć czerwone śrubki, ale koniec końców Żona wybiła mu ten pomysł z głowy. I dobrze bo wyglądałoby to festyniarsko,

Roch pozdrawia Czytelników.

PS. No chyba nie myśleliście, że będzie bez zdjęcia.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza