niedziela, 23 grudnia 2007

Kto to wymyślił?

Przesadne zimno znaczy się. Bo owszem, przy zerze można spokojnie jeździć, ale przy -5°C to robi się zimno. W stopy szczególnie bo to jedyna część ciała, która mało pracuje. No ale trzeba gonić z kilometrami bo są osoby, które gonią Roch i gonią, ale do tego doj(e)dziemy.

Roch pojechał sobie znowu na Repty, bo innego wyjścia nie miał. W domu czekał na niego krzak, zwany umownie choinką, którego trzeba było przystroić i inne obowiązki. Ze strachu przed ubieraniem krzaka tfu. choinki Roch zrobił 50km.

Z Rept pojechał na Pniowiec, ulicą na G. (kurna nie da się jej objechać) do miasta i jeszcze na Dolomity. Po powrocie nie czuł członków, ale miał nadzieję, że ktoś tego krzaka ubrał. A dzietam! Roch musiał go ubierać i dzięki temu wygląda jak wygląda.

No, a teraz przyjemniejsza rzecz. Uroczyście gratulujemy Koyocikowi szalonych 5000km, które to dziś uskutecznił. W celu wysłania Pierniczków Alpejskich dla Koyota należy kontaktować się z Rochem, który to przekaże wszelkie podarki Szanownemu podarkobiorcy.

Gratuluję!

Roch pozdrawia Wszystkich.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza