piątek, 15 stycznia 2010

Zakupów i rozbiorów ciąg dalszy

Im bliżej finału, tym Rochowi bardziej się chce pracować, bo widać, że roboty jest coraz mniej. Może to i zakręcone, ale Roch z natury jest zakręcony, a jego tok rozumowania jest jeszcze bardziej pokrętny. Po tej krótkiej promocji pora przejść do wydarzeń, które miały miejsce po tym jak Roch zjadł obiad, bo wcześniej szkoda było mu marnotrawić kalorie.

Nadeszła wiadomość z zaprzyjaźnionego Adventure, która brzmiała mniej więcej tak:
cze gusio
mam zebatki dla ciebie
 Roch niezmiernie się ucieszył, bo to oznaczało, że ostatni element roweru zostanie wymieniony i będzie można się wykąpać wraz z ramą i zacząć składać wszystko w jedną zgrabną całość. Jednak, o czym Roch został uprzedzony, jedna z zębatek mogła wykazywać drobną niekompatybilność, co też miało miejsce, ale jutro Roch podszlifuje trochę końce i wszystko da się zamontować.

Na zakończenie remontu Roch odda Bomberka w dobre i fachowe ręce, aby wymienić olej i sprawdzić jego stan. Po tym będzie można już obwieścić, że akcja “Rower 2010” jest na półmetku, a w dalszej perspektywie Roch będzie ogłaszał inaugurację sezonu 2010, która odbędzie się z pompą i wykopem.

Roch pozdrawia Czytelników.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza