piątek, 21 listopada 2008

List do Świętego Mikołaja

Publiczne listy do Świętego Mikołaja stały się chyba tradycją na Rochowym blogu. W tym roku będzie jednak inaczej ponieważ Roch własnoręcznie zrealizował wszystkie swoje Mikołajowe zachcianki. Nie były to jakieś wyszukane prezenty, a zwykłe i przyziemne potrzeby.

W związku z tym Roch chciał pozdrowić wielce Szanownego Świętego i życzyć mu dużo zdrowia i pomyślności i żeby Rudolf Czerwononosy nie nawalił, choć to może zabrzmieć dwuznacznie. Żeby i On dostał jakiś prezent bo odwala co roku kawał solidnej roboty objeżdżając Świat i spełniając życzenia dzieci.

Tak więc Mikołaju żyj nam sto lat, miej się dobrze i niech Ci zdrowie dopisuje.

****
Drugi, albo któryś z rzędu, dzień upłynął pod znakiem katastrofalnej pogody, znowu deszcz, choć mniejszy niż wczoraj, ale na rower nie dało się wyskoczyć. Roch wzbrania się przed ogłoszeniem końca sezonu rowerowego, ale jak tak dalej będzie to Roch skapituluje i będzie musiał przełknąć gorzki smak porażki.

Poza tym Roch jutro wybiera się do Gliwic, wiec jeśli jakaś fanka go spotka to Roch chętnie zamieni kilka słów. Z fanem też pogada.

Roch pozdrawia Czytelników.

P.S: Mikołaju, przynieś tydzień ładnej pogody, jeśli można poprosić.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza