środa, 16 kwietnia 2008

Dzień wolnego

Ci, którzy bacznie śledzą blogowe poczynania zapewne zauważyli, że wczorajszej notki nie było. Roch nie chciał marudzić, że nie ma roweru, że jest nudno, że deszcz pada i takie tam inne pierdolamenta. Jednak dziś nie mógł wytrzymać i przemówił, a właściwie przepisał.

Otóż są znane pierwsze, orientacyjne, koszty części zamiennych potrzebnych do przywrócenia szczelności Bomberkowi. Same uszczelki sztuk cztery (po dwie na stronę) będą kosztować około 100 zł. Otwartą pozostaje kwestia nowego oleju, który trzeba będzie wlać do Bomberka, a przy okazji ogólnego przeglądu, którego zostanie dokonany.

Fajnie się Rochowi pisze, ale prawda jest taka, że nie wiadomo kiedy uszczelki przyjadą, a więc amortyzator i rower stoją, a Roch stygnie. Michał już pewnie prześciga pierwszą piątkę Mistrzostw Polski w MTB, a Roch gnuśnieje w czterech ścianach ślęcząc przed komputerem i powstrzymując się od nadmiernego zanudzania Czytelników swoimi paranojami.

Kończąc Roch uprasza szanownych Czytelników o trzymanie kciuków za próbę "wytargowania" solidnego rabatu na naprawę Bomberka.

Bezrowerowy Roch pozdrawia Czcigodnych.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza