wtorek, 8 kwietnia 2008

Niee, to nie Policja

Nastało późne popołudnie. Zadzwonił Michał i zapytał, czy Roch pozbył się leniwca. Zwarty i gotowy Roch odpowiedział, że chętnie pojeździ z Michałem. Wspólnie pojechali na Repty, gdzie Roch zostawał w tyle, ale dawał z siebie wszystko żeby dogonić Michała.

W drodze powrotnej wstąpili do Leśniczówki na jakiś napój energetyzująco-musujący. Po wypiciu napoju energetyzującego rozpoczęli powrót do domu. Nagle za nimi zatrąbił samochód.

- No jedź, wolne masz - Pokazywał Roch jadąc obok Michała.

Jednak samochód nie chciał wyprzedzać. W tym momencie zrodził się szatański plan. Roch z Michałem postanowili dać nauczkę kierowcy i "przyblokowali" go, wyjeżdżając na środek jezdni.

- Ty zwolnij trochę, niech jedzie za nami - Powiedział Michał.
- Ok, nauczymy go jeździć - Odpowiedział Roch.
- Ej, to Policja może być - Spostrzegł Michał.
- Dzietam - Policja ma cywilnego Lanosa, a to Kia jest - Odpowiedział Roch patrząc do tyłu.

Nagle kierowca dojechał do Rocha i Michała opuścił szybę i pokazał odznakę policyjną.

- Policja proszę zjechać na pobocze - Powiedział pasażer Kii pokazując odznakę.
- O kur*a! Zatrzymujemy się - Powiedział Michał, a w tym czasie Roch skomponował się kolorystycznie z kaskiem.
- Panowie wiecie dlaczego was zatrzymaliśmy? - Zapytali panowie.
- Taaaaak wiem i przepraszamy.. - Chóralnie wykrzyczeli.
- ...Głupio zrobiliśmy, nasza wina - Tłumaczyli się dalej.
- Tak więc pouczamy panów, że należy jechać jeden z drugim - Powiedzieli panowie policjanci.
- Tak wiemy, przepraszamy.. - Odetchnęli z ulgą.
- No, to do widzenia - Odpowiedzieli panowie z policji.

Czasem to Roch zastanawia się, czy ma więcej szczęścia, czy rozumu.

Szczęśliwy Roch pozdrawia szczęśliwego Michała i pozostałych Czytelników.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza