środa, 9 kwietnia 2008

Zmiana drogi powrotnej

Ponownie udało się pojeździć. Kondycja powraca dużymi krokami, czyli Roch zaczyna poszukiwania nowego partnera, który nie będzie zostawiał Rocha w tyle.

Dziś, dla odmiany, Roch z Michałem pojechali inną drogą, która była bardziej wymagająca, ale też miała od kogo wymagać. Nie licząc jednego, nie zamierzonego, postoju cała została pokonana bez zejścia z roweru. Dalsza część trasy również została wessana bez zająknięcia.

Nie licząc małego zagubienia się w krzakach Roch z Michałem cały czas trzymali się zaplanowanej trasy pokonując ją bez przystanku. W nagrodę za sprawne pokonanie trasy wypity został Strong pod, już, zaprzyjaźnionym sklepem całodobowym.

Droga powrotna upływała pod znakiem oglądania się za plecy, czy czasem jakaś Kia nie siedzi na ogonie. W końcu Roch z Michałem skręcili w boczne drogi i krążyli między blokami tak, aby nie usłyszeć "Policja, proszę zjechać na pobocze".

Na szczęście nic takiego nie miało miejsca.

Zmęczony Roch pozdrawia i Michała i Czytelników.

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza